Wszystkie artykuły

Historia firmy Jacobs

Johann Jacobs urodził się w 1869 roku, w Borgfeld (okolice Bremy). Przygotowanie do zawodu kupca rozpoczął w sklepie z towarami kolonialnymi w Bremie. W 1895 roku otworzył swój własny sklep z kawą, herbatą, kakao, czekoladą i herbatnikami.

cały artykuł

Kawiarnia Bankowa

Doprawdy dziwne miejsce. Z jednej strony klasyczny wystrój od wejścia sprawia wrażenie przytulnego miejsca z klasą. Jednak po kilku chwilach wrażenie to mija. Może jest to spowodowane zbyt małą ilością miejsca.

cały artykuł

Loża

O klimacie raczej nie napiszę bo takiego po prostu brak w tym miejscu. Zadymiony ciasny lokal, kawa. nie najgorsza, ale nie miała pełnego smaku – brak wody, jedynie biały cukier.

cały artykuł

Cafe Botanica

Zamówiliśmy mieszankę etiopską i trzeba przyznać, że smak mógłby być rewelacyjny. Niestety ktoś przedobrzył i napar został “przelany”, zbyt duża ilość wody rozmył smak.

cały artykuł

“Michalscy” Cukiernia

Cukiernia mieści się w Centrum Handlowym “Krakowska”. Zmęczeni i głodni kawy, szukaliśmy miejsca gdzie można w spokoju spędzić chwilę nie narażając się na rozlany ketchup i kłęby dymu papierosowego, co w “Krakowskiej” wcale proste nie jest.

cały artykuł

Zakopianka

Miły, sympatyczny lokal na krakowskich Plantach. Wnętrze utrzymane w starym stylu choć bez przesadnego nadęcia, co nie dziwi ponieważ firma powstała w 1826 i jest ponoć najstarszą kawiarnią w Krakowie.

cały artykuł

Mont Blanc – Pijalnia czekolady

Lokal, jak to w centrum handlowym, raczej klimatem nikogo nie zachwyci. Kawa podana “ładnie” na tacce z kieliszkiem wody, spodkiem z kilkoma rodzajami cukru w różnej postaci oraz czekoladową pralinką.

cały artykuł

Cafe Bunkier

Zaskakujące miejsce na mapie krakowskich kawiarni. Pomimo braku ograniczenia dla palaczy, nadąsanej kelnerki oraz “spartańskiego” wystroju trzeba przyznać, że nie chcieliśmy z tamtąd wychodzić.

cały artykuł

Pożegnanie z Afryką

To chyba największe nasze rozczarowanie w naszej kawiarnianej karierze. Z niecierpliwością oczekiwaliśmy niebiańskich, kawowych rozkoszy po tej wizycie. Niestety począwszy od naburmuszonej Pani którą powitaliśmy na wejściu, po kawę której wypić się nie dało.

cały artykuł

Nowa Prowincja

To lokal, który na pewno potrafi przekonać. Jednak my trafiliśmy na tłum głośnych turystów. Dodatkowo minusem jest konieczność samoobsługi,

cały artykuł